wtorek, 11 grudnia 2012

"Czy Wy naprawdę wysyłacie te listy?"...

... zapytał mnie ktoś podczas Maratonu. Naprawdę! Wczoraj wieczorem, zamiast odsypiać wyczerpujący weekend, spotkaliśmy się znowu, żeby posegregować wszystkie napisane przez Was apele i listy wsparcia do naszych bohaterów i bohaterek, zapakować je w koperty i następnie wysłać do adresatów. Pracy było sporo, ale nie narzekamy - widok tych stert listów naprawdę poprawia humor i sprawia, że razem z Wami i dzięki Wam chce się nam działać dalej!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz