Dziś 11 marca 2010 roku, mija druga rocznica, od kiedy Prokuratura Krajowa w Polsce wszczęła śledztwo w sprawie istnienia tajnych więzień CIA na terytorium Rzeczpospolitej. Aby upamiętnić rozpoczęcie śledztwa i upomnieć się o swoje postulaty, zorganizowano w Polsce akcje lokalnych grup AI Polska, oczywiście nie mogło zabraknąć aktywności naszej grupy. Po długich przygotowaniach, zebraliśmy się 11 marca pod pomnikiem Starego Marycha na ulicy Półwiejskiej, w samym centrum Poznania, celem akcji było zorganizowanie happeningu pokazującego postronnym ludziom, jakie formy tortur stosowali Amerykanie na polskiej ziemi, i nie tylko u nas. Na deptaku przed centrum handlowym na odrapanym krześle siedział skrępowany łańcuchem aktywista w pomarańczowym stroju więźnia CIA i czarnym, śmierdzącym, założonym na głowę worku, jednocześnie z ustawionych obok, potężnych głośników dobiegały ogłuszające dźwięki; groźby i wyzwiska przesłuchujących funkcjonariuszy kontrwywiadu pomieszane z zaprzeczeniami polityków na temat istnienia tajnych więzień w Polsce. Ten sposób tortur (ogłuszanie muzyką i powtarzanymi w kółko dźwiękami) jest bardzo często stosowany przez armię i służby bezpieczeństwa USA wobec podejrzanych o terroryzm, w celu ich "zmiękczenia" - już po akcji nasz kolega przyznał, że z trudem wyobraża sobie, jak można wytrzymać coś takiego przez kilka-kilkanaście godzin, nie doznając kompletnego załamania psychicznego.
Wokół stanowiska gromadzili się zdumieni ludzie, skonfundowani widokiem torturowanego więźnia. Jak woda szły ulotki informujące o kampanii, AI i pocztówki z petycją do Donalda Tuska (aż konieczne okazało się dokserowanie drugiej takiej ilości), wolontariusze grupy ochoczo zaś wyjaśniali istotę sprawy; dzięki Markowi tajnymi więzieniami zainteresowali się nawet policjanci patrolujący deptak - z ciekawością czytali informacje o akcji. Licznie przybyli reporterzy, w tym z radia Afera i RMF FM, zbierając wypowiedzi członków AI jak i przechodniów.
Z ciekawostek - happening miał nawet swoją maskotkę - dzieci na deptaku równie żywo, co akcją, interesowały się szczeniakiem przyniesionym przez Zuzę :) Akcję zakończyliśmy po godzinie - z troski o zdrowie i samopoczucie naszego więźnia.
Następne akcje - już niedługo!
Fakty w sprawie tajnych więzień CIA w Polsce:
W sprawie pewne jest, iż odnotowano bezpośrednie loty m.in. z Afganistanu i Tajlandii kończące się na lotnisku wojskowym w Szymanach. Prawdopodobnie zatrzymanych przewożono samochodami do Szkoły Wywiadu w Kiejkutach. Prawdopodobnie byli tam torturowani przez oficerów CIA, za wiedzą i zgodą polskich służb (być może także polityków). XI 2005: „Washington Post” napisał, że od 2001 r. CIA miała sieć tajnych więzień. Telewizja ABC i HRW twierdzą, że jedno z nich było w Polsce i że trzymano tam m.in. Chalida Szejka Muhammada (ponoć "numer trzy" al-Kaidy) i Abd Ar-Rahima An-Nasziriego (podejrzewanego o zamach na niszczyciel USS "Cole").
W związku ze śledztwem Amnesty International domaga się od polskiego rządu:
- opublikowania raportu na temat zakresu i metodologii oraz wyników prowadzonego śledztwa oraz tego, czy ktoś został oskarżony i postawiony przed sądem;
- dania sygnału, że byli i obecni urzędnicy państwowi, którzy będą zeznawać podczas śledztwa nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności za złamanie tajemnicy państwowej i przepisów o bezpieczeństwie narodowym;
- zapewnienia, że osoby, które będą współpracować przy śledztwie, ale były zaangażowane w naruszenia praw człowieka, zostaną pociągnięte do odpowiedzialności za te naruszenia.
Batosz Mackiewicz

fot. PAP
linki do relacji prasowych;
epoznan.plrmf.fmmmpoznan.plradiomerkury.pl